Alexander Roitburd [http://blogs.pravda.com.ua/authors/roytburd/52f23ca3d5800/]
Nie mam żadnych odczuć żydowskich z Majdanu. Oczywiście czuję się na Majdanie Żydem. Ale czuję się Żydem także na plaży na Hawajach, na Placu Czerwonym, w Metropolitan Museum of Art. oraz na „Privozie” w Odessie [Privoz – największy i najstarszy (założony w 1827 roku) rynek spożywczy w centrum Odessy – przypis tłumacza]. Żadnego dodatkowego zagrożenia z powodu mojego pochodzenia żydowskiego na Majdanie nie odczuwam. Oczywiście niektórzy zawodowi Żydzi starają się rozwinąć w światowych mediach kampanię o antysemityzmie na Majdanie. Moja ocena, jako eksperta: antysemityzmu na Majdanie nie ma. Antysemici, z pewnością, tam są. Ale są oni nie tylko na Majdanie. Oni są wszędzie – na plaży na Hawajach, na Placu Czerwonym, w Metropolitan Museum of Art. oraz na „Privozie” w Odessie.
Najstraszniejsze strachy, z powodu Majdanu antysemickiego, paraliżują dusze byłych Żydów rosyjskich z Brooklynu, którzy z Facebooka, ze stron mieszkającego w mieście Murmańsk zagorzałego sympatyka rosyjskiej idei imperialnej i wroga strasznej Ameryki, czerpią informacje o totalnym antysemityzmie Ukraińców. I to są wszystkie fakty. A w realnej dwumiesięcznej historii Majdanu, gdzie non-stop przebywają tysiące ludzi, ani razu nie zetknąłem się z antysemityzmem, zaś ze środków przekazu i ze słyszenia wiem, że były cztery incydenty. Zresztą specjalnie poprosiłem wszystkich swoich znajomych, żeby informowali mnie o takich faktach.
https://www.facebook.com/groups/657276044323688/permalink/691931997524759/
1. Występ szalonej poetki-antysemitki, zapomniałem nazwiska. Pojawiła się na podium na samym początku, kiedy był jeszcze WOLNY MIKROFON i od tamtego czasu nikt nawet blisko nie dopuszczał jej do podium. Natomiast z tej trybuny występowało wielu Żydów – i Zisels, i Portnikow, i wielu innych, nawet ja. I „Puszkin Klezmer Band” występował ze swoim programem wywołując burzę oklasków „antysemickiego” Majdanu.
2. Wertep [jasełka] z „Żydem”. Jest to tradycyjna postać z zachodnioukraińskiego przedstawienia bożonarodzeniowego. Niektórzy Ukraińcy, na przykład rektor Lwowskiego Uniwersytetu Katolickiego o. Borys Hudziak, nawołuje, aby zrezygnować z tej postaci. Ale ludzie nie chcą. Ja w tym nie widzę niczego strasznego. Z ręką na sercu, czy zawsze mamy pozytywny wizerunek goja w folklorze żydowskim? Ale możemy przecież oddzielić nasze tradycje ludowe od dzisiejszej tolerancji? Dlaczego takiego samego prawa nie dać Ukraińcom?
3. Incydent w zdobytym ratuszu, gdy „swobodowcowi” nie spodobała się jarmułka kamerzysty. Zaczęła się ostra wymiana zdań, do bójki nie dopuszczono, a operatora przeprosił jeden z wyższych przywódców „Swobody”.
4. Ktoś na ulotce z twarzą Azarowa, na jego czole napisał „Żyd”. Napis od razu zamazano.
I to wszystko! I to w ciągu dziewięciu tygodni – to wszystko! Są jakieś pytania? Do kogo? Do miliona ludzi na Majdanie, do nie bardzo lubianej przeze mnie „Swobody”, do jeszcze nie do końca zrozumiałego „Prawego Sektora? Do kogo?
No i fakty napadu na Żydów w pobliżu synagogi na Podolu. Mieszkam dwieście metrów od niej i żadnych „majdanowców” w okolicy nie widziałem. „Straszni banderowcy” mają wystarczająco dużo spraw, aby zajmować się polowaniem na studentów Jesziwy – berkutowcy (zomo) strzelają do nich, polewają na mrozie z armatek wodnych, biją plastikowymi pałami. Czy może komuś z nich przyjść do głowy, aby jechać na drugi koniec miasta, żeby pobić Żyda, podczas gdy jest ich pełno na Majdanie? Chociażby ja, na przykład. Mój wygląd żydowski jest bardziej charakterystyczny niż u przechodzącego Giyur Reb Dovbera, poturbowanego przez nieznanych sprawców.
Za to mamy setki i tysiące opinii Żydów, stojących na Majdanie, o panującej tam atmosferze jedności i braterstwa. Ja, oczywiście, boję się, aby nie wyszło jak w listach Żydów radzieckich do KC KPZR, którzy osądzali izraelską klikę wojskową, ale dlaczego ludzie, którzy niby to wyrażają nasze żydowskie interesy, nie zapytali nas o nasze żydowskie zdanie?
Wierzę, że wszystkie kwestie stosunków międzyetnicznych wyjaśnimy po zwycięstwie, usuniemy niedomówienia i wzajemne obrazy. Chociaż, prawdopodobnie, i wtedy też będą antysemici, bo jakże może być bez nich…
Ale dzisiaj na Majdanie nie istnieje kwestia stosunków ukraińsko-żydowskich, a kto próbuje tę kwestię poruszać na równym miejscu, ten jest albo głupi, albo jest to prowokator.
Natomiast antysemityzmem w „berkucie” martwię się znacznie więcej. Ponieważ państwo, które nie jest w stanie zaoferować swojemu narodowi atrakcyjnego projektu, tradycyjnie rekompensuje jego brak ideologią zagrożenia. Taka ideologia bezsprzecznie stwarza obraz wroga. Jaki obraz wroga przez wieki udowodnił swoją skuteczność? Oczywiste. Osobiście dla mnie wybór w tej konfrontacji jest jednoznaczny. Gdy toczy się wojna między dobrem i złem, jestem po stronie dobra. Wymaga tego ode mnie moja żydowska etyka. A propos, właśnie dlatego większość ukraińskich Żydów dzisiaj jest na tej samej stronie, i żadne propagandowe specoperacje tego obrazu nie zmienią.
[tłumaczył Igor Chraniuk]
Alexander Roitburd (ur. 1961) – artysta malarz, urodzony w Odessie, mieszka w Kijowie. Członek Narodowego Związku Artystów Plastyków Ukrainy; przedstawiciel południowo-ukraińskiej szkoły malarskiej, jeden z założycieli postmodernizmu ukraińskiego, współtwórca Asocjacji „Nowa Sztuka” (Odessa). W latach 1997-1999 prezes Zarządu Centrum Sztuki Współczesnej G. Sorosa w Odessie, od roku 2002 dyrektor Galerii Guelmana w Kijowie. Jego prace znajdują się w MoMA w Nowym Jorku, w Państwowej Galerii Tretiakowskiej w Moskwie, Państwowym Muzeum Rosyjskim w St. Petersburgu, w PinchukArtCentre w Kijowie, w Muzeum Sztuki w Odessie oraz w prywatnych kolekcjach.
